Justin Marozzi – Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi (2017, Wydawnictwo Czarne)
Historia Bagdadu – od złotej ery do upadku
Książka Justina Marozziego to fascynująca podróż przez tysiącletnią historię Bagdadu, miasta, które kiedyś było sercem świata islamskiego, a dziś symbolizuje chaos i zniszczenie. Autor, brytyjski historyk i podróżnik, przedstawia Bagdad nie jako statyczny punkt na mapie, ale jako żywy organizm, pulsujący pokojem i krwią. Tytuł oddaje dualizm tego miejsca: Bagdad – nazwa wywodząca się z arabskiego Madinat al-Salam, czyli “Miasto Pokoju” – kontrastuje z jego tragiczną współczesnością naznaczoną wojnami i terroryzmem.
Marozzi zaczyna od fundamentów, kładąc kamień węgielny pod narrację w 762 roku, kiedy kalif al-Mansur założył miasto nad Tygrysem. To był moment rozkwitu: Bagdad stał się stolicą Abbasydów, przyciągając uczonych, poetów i kupców z całego świata. Autor szczegółowo opisuje Dom Mądrości (Bayt al-Hikma), bibliotekę i centrum intelektualne, gdzie tłumaczono greckie i indyjskie teksty, rodziły się nauki jak algebra czy medycyna. Dzięki takim instytucjom Bagdad w IX wieku był największym i najbogatszym miastem świata, z populacją przekraczającą milion mieszkańców – więcej niż jakiekolwiek europejskie centrum w tamtych czasach.
W recenzjach, takich jak ta na portalu Lubimyczytać.pl, czytelnicy chwalą Marozziego za umiejętne połączenie faktów historycznych z anegdotami. Jedna z opinii podkreśla: “To nie sucha kronika, ale opowieść pełna barw, jakby autor oprowadzał nas po ulicach dawnego Bagdadu”. Faktycznie, Marozzi cytuje kronikarzy jak al-Tabari czy Ibn Battuta, ożywiając postacie: od kalifa Haruna ar-Raszida, znanego z “Baśni tysiąca i jednej nocy”, po żydowskich i chrześcijańskich uczonych, którzy współtworzyli wielokulturowy krajobraz. Ciekawostka: autor wspomina o Ogrodach Semiramidy, inspirowanych babilońskimi tradycjami, które czyniły Bagdad rajem na ziemi.
Jednak historia nie była liniowa. Marozzi nie unika mrocznych kart – najazd Mongołów w 1258 roku pod wodzą Hulagu zniszczył miasto, paląc biblioteki i kanały irygacyjne. To wydarzenie, opisane z dramatyzmem, symbolizuje pierwszy wielki upadek. Przeciwstawne opinie, np. w recenzji z “The Guardian”, sugerują, że autor zbyt romantyzuje Złoty Wiek, pomijając wewnętrzne konflikty sunnicko-szyickie już wtedy obecne. Kontrargument: Marozzi świadomie skupia się na uniwersalnym dziedzictwie, argumentując, że podziały sekciarskie nasiliły się dopiero w XX wieku, co czyni jego narrację bardziej spójną niż fragmentaryczne relacje innych historyków.

Podróże Marozziego – Bagdad w cieniu wojen
Przechodząc do nowożytności, książka zyskuje osobisty wymiar. Marozzi, opierając się na własnych wizytach w Iraku w latach 2003-2014, kontrastuje historyczny splendor z rzeczywistością po inwazji USA. Bagdad, niegdyś kosmopolityczny, stał się labiryntem murów i punktów kontrolnych. Autor opisuje codzienne życie: targi, meczety i dzielnice, gdzie sunnici i szyici kiedyś współistnieli, a dziś walczą o przetrwanie.
W 2003 roku, po obaleniu Saddama Husajna, Marozzi był jednym z pierwszych zachodnich dziennikarzy w mieście. Relacjonuje euforię pierwszych dni wolności, szybko przechodzącą w chaos – bomby, porwania, wzrost Al-Kaidy. Zielona Strefa, forteca dla obcokrajowców, staje się metaforą izolacji. Ciekawostka: autor odwiedził ruiny pałacu Saddama nad Tygrysem, gdzie kiedyś odbywały się uczty, a dziś strażnicy pilnują gruzów. To miejsce symbolizuje upadek dyktatora, ale też narodziny nowych konfliktów.
Opinie czytelników są podzielone. Na Goodreads wielu chwali immersyjny styl: “Marozzi pisze jak reportażysta, czuje się zapach przypraw i proch strzelniczy”. Inni, jak w recenzji z “The New York Times”, krytykują subiektywizm – autor, sunnita z pochodzenia, rzekomo faworyzuje tę perspektywę, marginalizując szyitów i Kurdów. Kontrargument z wywiadu Marozziego dla BBC: “Nie piszę manifestu politycznego, ale próbuję zrozumieć korzenie – Bagdad to mozaika, a ja pokazuję jej pęknięcia, nie wybierając stron”. Dodatkowa informacja: książka czerpie z archiwów irackich i wywiadów z mieszkańcami, co nadaje autentyczności; Marozzi unika sensacji, skupiając się na ludzkich historiach, jak losy chrześcijańskiej społeczności, która skurczyła się z 1,5 mln do 200 tys. po 2003 roku.
Współczesny Bagdad Marozziego to miasto krwi: ISIS w 2014 roku siało terror, niszcząc zabytki jak mauzoleum Imama Musiego. Autor proroczo ostrzega przed niestabilnością, co potwierdziły późniejsze wydarzenia. Przeciwstawna opinia z irackiego bloga krytykuje “zachodni patos”, twierdząc, że Bagdad odradza się lokalnymi siłami, nie potrzebując litości. Marozzi kontruje w posłowiu: “To nie elegia, ale wezwanie do zrozumienia – pokój wymaga pamięci o krwi”.

Dziedzictwo i lekcje z historii
Podsumowując tysiąclecia, Marozzi pyta: czy Bagdad może wrócić do roli “Miasta Pokoju”? Książka kończy się refleksją nad potencjalnym odrodzeniem – odbudową muzeów po dialog między sektami. Wydawnictwo Czarne, znane z literatury podróżniczej i faktu, idealnie pasuje do tej pozycji: twarda oprawa i 496 stron czynią ją solidnym tomem dla miłośników historii Bliskiego Wschodu.
Ciekawostki z badań: Marozzi inspirował się “Podróżami” Ibn Battuty, a jego książka była nominowana do nagród jak Duff Cooper Prize. Przeciwstawne głosy, np. z akademickich kręgów, zarzucają brak głębszej analizy kolonializmu brytyjskiego (Irak był mandatem po I wojnie). Autor broni się: “To historia miasta, nie imperium – skupiam się na Bagdadzie jako aktorze”. W Polsce recenzje w “Polityce” podkreślają aktualność: w dobie kryzysów migracyjnych książka przypomina, że Bliski Wschód to nie abstrakcja, ale bogata cywilizacja.
Ostatecznie “Bagdad. Miasto pokoju, miasto krwi” to nie tylko kronika, ale lekcja empatii. Marozzi pokazuje, jak historia kształtuje teraźniejszość, inspirując do myślenia o pokoju w podzielonym świecie. Dla czytelników literatury faktu to lektura obowiązkowa – szczegółowa, ale przystępna, z nutą nadziei pośród ruin.

Cykl: Opinie i Recenzje
Treści lub ich fragmenty stworzono przy wykorzystaniu i pomocy sztucznej inteligencji (AI) – niektóre informacje mogą być niepełne lub nieścisłe oraz zawierać błędy czy przekłamania.

A vintage pulp novel-style cover, hand-painted in oil with distinct brush strokes. Do not include any text. Image of: of a split scene depicting the dualism of Baghdad, with the left side showing a vibrant 9th-century city in warm, golden tones, featuring the House of Wisdom, scholars translating ancient manuscripts, and lush gardens, while the right side portrays modern chaos in gray and red tones, with the ruins of Saddam’s palaces, the Green Zone walls, and smoke from explosions. The Tigris River divides the two halves, maintaining a realistic historical style with symbolic elements. The scene is devoid of text and focuses on the stark contrast between the historical and modern landscapes, without any explicit nudity or overly graphic violence. Use vivid colors with clear contours. The whole design should be in a retro style from the 1950s to the 1970s paperbacks.
