F1 – film który rozpędza emocje na ekranie
O filmie „F1” było głośno zanim wszedł na ekrany. Producent z pewnością pokładał w nim niemałe nadzieje, po tym jak ani „Napoleon” ani „czas krwawego księżyca” nie spełniły pokładanych finansowych (oczekiwań). Tym razem miało być inaczej – bo wyścigi formuły jeden mają oddaną rzesze fanów porównywalną zapewne do rzeszy fanów Brada Pitta. Fabule można zarzucić…